zajaczek.jpgOd wczoraj mieszka z nami nasz przyjaciel Zajączek. Tatóś go wykupił od characzowników, którzy mają taki magazyn z wszystkimi naszymi przyjaciołami.
Bardzo ucieszyliśmy się na wieści, że dołączy on do naszej rodzinki. Nauczyliśmy się piosenki na jego powitanie, a Myszka to nawet upiekła ciasto marchewkowe. Mamóśa kupiła nam orynżade i galaretki i bardzo radośnie świętowaliśmy przyjazd Zajączka.
Najbardziej wyczekiwał go Krecik w żółtoczerwonej czapeczce, bo odkąd jego braciszek bliźniaczek, ma narzeczoną Myszkę i większość czasu spędza ze swoją wybranką, to on bardzo pragnął towarzysza.
A Krecikśpioszek przebudził się na chwilkę, przywitał się ładnie, ale zaraz ziewnął i powrócił do snu. Wiecie przecież, że on w listopadzie zapada w sen zimowy i budzi się dopiero na wiosnę. Mamóśa mówi, że to za dwa miesiące. Już nie możemy się doczekać wiosennych spacerków z całą rodzinką. Uciekaj zimo!