krecik-mikro.jpgA wiecie, że w sobotę poszlimy z Mamóśą do kina. To był taki poranek rodzinny, było dużo dzieci z rodzicami. Mamóśa kupiła dla nas bileciki i usiedliśmy w takich dużych fotelach w pierwszym rzędzie, żeby wszystko dobrze widzieć. I nagle zgasło światełko. Mój braciszek Krecikzbryloczkiem to się tak wystraszył, że aż rączki ze zdziwienia rozłożył. Ja też się troszke bałem. A jak na ekranie zobaczyliśmy film o Kreciku to już w ogóle nie myśleliśmy o tym, że jest w kinie ciemno. ‘Krecik gwiazda filmowa’, taki tytuł miał ten odcinek i bardzo się nam podobał. Mamóśa kupiła nam przed seansem groszki i soczek. A jak wróciliśmy do domu, to opowiedzieliśmy o wszystkim Krecikowiśpioszkowi. On śpi teraz smacznie, ale może mu się taki film przyśni?
Jak Tatóś wróci z zagranicy to pójdziemy wszyscy razem do kina, bo nam sie to bardzo spodobało :-)

krecikwkinie.jpg