krecik-mikro-czapeczka.jpgA czy Wy wiecie, że niedawno Tatóś wziął mnie z braciszkiem ze sobą do Ledolandu? Hycnęliśmy do kieszonki i spędziliśmy cały dzień w bardzo niesamowitym miejscu. Niemal wszystko, co tam widzieliśmy, zbudowane jest z malutkich klocuszków. Było bardzo zabawnie i nareszcie normalnie, bo mogłem się wreszcie przejść po uliczkach, gdie to ludziki były mniejsze ode mnie, a nie odwrotnie :-) Pamiętacie bajkę, w której pomogłem lwu wyrwać bolącego ząbka? Dziś widziałem takiego samego, ogromnego lwa z klocków. Był i potężny słoń, hipcio i wiele innych fajowskich zwierzątek :-) Najbardziej zdziwiony był jednak mój braciszek z przyssawką. Nie mógł pojąć, że istnieje świat jeszcze mniejszy od naszego, krecikowego.
Koniecznie musimy wziąć teraz kredeczki i napisać list do Świętego Mikojała, żeby przyniósł nam na GwiaZdenke takie klocki. To była wspaniała wycieczka, nawet zdjątka mam w naszej Galerii :-)

krecik-legoland.jpg