krecik-czapeczka-zolta.jpgA nasza Mamóśa dużo ostatnio podróżowa, wiecie? Była we Wrocławiu odebrać Panabogakrecika, potem pojechaliśmy razem do Gdańska na spotkanie z Tatóśem, potem sama pojechała do Krakowa, bo to do pracy i my nie mogliśmy z nią jechać. A dzisiaj wyjeżdża do takiego miasta, co ma śmieszną nazwę. Powiedziała, że jedzie do Łodzi a my myśleliśmy, że ona gdzieś w morze, na statek się wybiera.
My zostaniemy w domku i będziemy na nią czekać, tylko malutki Krecikzbreloczkiem bardzo chciał by go zabrać. Mamóśa przyczepiła go do torby, ale jak wyszli na dwór, to Krecikowi zrobiło się zimno i poprosił, by schowała go do kieszonki, tak jak zawsze to robi Tatóś.
krecik-spi.jpgKrecikśpioszek zasnął na dobre, czasami tak mocno chrapa, że musimy pogłaśniać bajki, które oglądamy, bo słychac tylko jego chrrrr, chrrrr. Myszka w kuchni robi powidła na zimę i piecze często te pyszne ciasteczka, tak bardzo cieszymy się, że mieszka teraz z nami.

A czy wiecie, że nasz blożek ma już rok?
Pierwszej notki nie można odnaleźć w archiwum, ale jeśli chcecie ją poczytać to kliknijcie » tu «.

pierwsza-notka.jpg