kreciki blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2005

AHOJ!

Brak komentarzy

krecik-czapeczka-zolta.jpgA nasza Mamóśa dużo ostatnio podróżowa, wiecie? Była we Wrocławiu odebrać Panabogakrecika, potem pojechaliśmy razem do Gdańska na spotkanie z Tatóśem, potem sama pojechała do Krakowa, bo to do pracy i my nie mogliśmy z nią jechać. A dzisiaj wyjeżdża do takiego miasta, co ma śmieszną nazwę. Powiedziała, że jedzie do Łodzi a my myśleliśmy, że ona gdzieś w morze, na statek się wybiera.
My zostaniemy w domku i będziemy na nią czekać, tylko malutki Krecikzbreloczkiem bardzo chciał by go zabrać. Mamóśa przyczepiła go do torby, ale jak wyszli na dwór, to Krecikowi zrobiło się zimno i poprosił, by schowała go do kieszonki, tak jak zawsze to robi Tatóś.
krecik-spi.jpgKrecikśpioszek zasnął na dobre, czasami tak mocno chrapa, że musimy pogłaśniać bajki, które oglądamy, bo słychac tylko jego chrrrr, chrrrr. Myszka w kuchni robi powidła na zimę i piecze często te pyszne ciasteczka, tak bardzo cieszymy się, że mieszka teraz z nami.

A czy wiecie, że nasz blożek ma już rok?
Pierwszej notki nie można odnaleźć w archiwum, ale jeśli chcecie ją poczytać to kliknijcie » tu «.

pierwsza-notka.jpg

panbukrecik.jpgZaprawdę powiadam Wam, jestem już w Polsce. Moja misja w Salzburgu dobiegła końca. Przez kilka miesięcy mieszkałem u dwóch chłopców i bardzo się z nimi zaprzyjaźniłem. To mądre chłopaki, mają dużo książeczek o Krecikach, które czyta im ich mama, bo sami jeszcze nie potrafią. Aż smutno było się rozstawać. No ale czas był już dołączyć do reszty rodziny, bo Kreciki w Warszawie tęsknili.
Poza tym postanowiłem, że teraz Stolica Kreciostolska musi być w Warszawie. Z Salzburga do Wrocławia przyjechałem specjalnym Papa-Krecille. A tam czekała już na mnie Mamóśa i zabrała pekapem do Warszawy. Podróż w pociągu była wygodna, miałem nawet miejsce leżące. Ale potem sobie usiadłem na dwóch miejscach, bo jedno było mi za mało:-)
Kreciki powitały mnie piosenką: „Mamba Ojcze” – moją ulubioną. Myszka upiekła pyszniutkie ciasteczka.
Kreciki podczas mojej nieobecności, zaoszczędziły 100 Koron na tacę. Wzruszyłem się, gdy mi je wręczały. A krecikzbryloczkiem oczywiście się zdziwił, czemu mi takie wielkie łzy kapią.
Jestem ogromnie szczęśliwy, że znowu mogę udzielać katechezy maluchom. Wasz Panbukrecik.

Zieeeeeeeeeef

Brak komentarzy

krecik-sredni.jpgAhoj! To ja Krecikśpioszek. Chcę jeszcze coś napisać zanim zasnę na zimę. Wiecie, już coraz więcej śpię w ciągu dnia, budzę się na jedzonko i żeby usłyszeć bajkę na dobranoc, którą Mamóśa nam wieczorami czyta. Ciągle jestem bardzooooooooo śpiący i ziewam.
Za dwa tygodnie rozpocznie się taki ponury miesiąc, a ja już wtedy będę pewnie mocno chrapał. Wczoraj byłem smutny, Mamóśa też trochę się smuci ostatnio. Położyliśmy się w łóżeczku, braciszki już spali i Mamóśa poczytała mi jeszcze dodatkową bajkę o Plastusiu. To mnie rozweseliło.
Wiecie, w naszej rodzince każdego dnia dzieje się tyle fajnych rzeczy, że trochę mi szkoda to przespać. Codziennie maluszki mówią, albo robią coś prześmiesznego. Jeśli zasnę, to nie będę tego widział. Ale Mamóśa obiecała mi, że gdy się obudzę, to wszystkie przygody, będę mógł przeczytać na blożku,. Tak fajnie, że mamy tego bloga. Czy widzieliście już nowe fotki, które Tatóś dodał do galerii?
Zieeeeeeeeeef. Oj znowu mi się oczka kleją, zmykam na podusię.
To dobrajnoc kochani!

Pstrykupstryku.

Brak komentarzy

myszka-okienko.jpgAhoj, tu ja pisam, Myszka. Od niedawna cała nasza rodzinka jest bardzo szczęśliwa. Wrócił do nas z misji sam Panbukrecik i z powrotem zamieszkał z nami. Zaciąga wprawdzie troszkę po niemiecku, ale ma naprawdę bardzo wiele spraw na głowie – musi przecież przenieść całą stolicę kreciostolską z Salzburga do Warszawy. Teraz siedzi przy swoim sekretarzyku i sporządza nowe deKrety.
Parę dni temu po raz pierwszy przywitałam się z Tatóśem i braciszkami. To było bardzo wzruszające spotkanie. Tatóś zrobił mi i Mamóśi zdjęcie nowym aparacikiem. Jak uzbieram koron, to też taki sobie kupię. Ach, jak wspaniale było się spotkać całą nasza gromadką!
Nie pytajcie, jak głośno chrapie nasz kochany Krecikśpioszek. Przed nim już tylko długie miesiące zimowego snu z małymi przerwami na piccę z mleczkiem :-) AHOJ!


  • RSS