Konczy sie dzisiaj kwiecien, a Mamusia, tak zabiegana, ze nawet nie ma czasu notki na naszego blozka napisac. Jak tak dalej bedzie to postanowilismy mowic do niej Mamuha. My wiemy, ze ona nas koha i bardzo dba, ale Tatus zrobil taki sliczny blog, a nic nie mozemy na nim pisac. Mamusia mowi, ze to dlatego bo nie ma netu. Ale my raz bylismy na dworcu warszawskim centralnym, naszym ulubionym bo w podziemiach i tam jest duzo kafejek z internetem. Bedziemy jom namawiac by tam chodzila z nami i wpisywala nasze notki. Bo chcemy zebyscie wiedzieli co u nas slychac.

Tatus napisal w liscie do Mamusi: „Niestety, pogubilem sie, co sie dzieje z Krecikami moimi ukochanymi. Ja juz nie wiem, który jest gdzie. Nie podoba mi sie, ze ta rodzinka jest tak mocno porozrzucana po swiecie, mam nadzieje, ze napiszesz mi, gdzie jest Panbukrecik, Krecik w czapeczce, Krecik spioszek, Krecik malutkiwczapeczce i Krecikzwisiorkiembezczapeczki.”
Tatusiu nic sie nie martw, Mamusia wie dobrze gdzie my jestesmy i to tylko chwilowe rozstanie z braciszkami i Panembogiemkrecikiem. Teraz jeden z nas jest w Salzburgu z Mamusia, bo pojechal w odwiedziny do Panabogakrecika. Trzej braciszkowie sa w Warszawie, jeden jest w Slupsku a dwa w Angli. Bo my Kreciki kohamy podrozowac z naszymi rodzicami:-)Ahoj!